
Rozwinąłeś duże płótno i biegnie po nim linia zagięcia. Wygląda źle. Nie jest to jednak problem. Ta linia zniknie, a do jej usunięcia nie potrzebujesz niczego, czego nie znajdziesz w domu.
To wiadomość, którą otrzymujemy najczęściej od osób, które właśnie rozwinęły duże płótno, więc jesteś w dobrym towarzystwie. Wersja skrócona: zwilż spód, przyklej taśmą na płasko, zostaw na noc. Reszta tej strony jest dla tego zagięcia, które potrzebuje odrobiny więcej przekonywania.
Warto wiedzieć jedną rzecz, zanim zaczniesz. Linia zagięcia to ostry, wyraźny ślad, który powstaje, gdy płótno było złożone na płasko. Wygięcie od zwoju to natomiast miękkie wygięcie, które powstaje, gdy płótno podróżowało w tubie. W pudełku wyglądają podobnie, ale to zagięcie wymaga pracy. Wygięcie od zwoju zwykle znika samo w ciągu dnia leżenia na płasko.
Najważniejsze informacje
- Zwilż spód płótna, przyklej taśmą wszystkie cztery krawędzie do płaskiej powierzchni i zostaw na noc. To rozwiązuje niemal każdą linię zagięcia.
- Taśma działa lepiej niż ciężkie książki na dużym płótnie. Książki tylko dociskają. Taśma rozciąga tkaninę na zewnątrz, a to właśnie usuwa zagięcie.
- Prasuj tylko spód. Ciepło działające na zadrukowaną stronę może odklejać numery.
- Zaczekaj, aż płótno będzie płaskie, zanim zaczniesz malować. Farba układa się zgodnie z kształtem tkaniny, więc wypukłość, którą pomalujesz, pozostanie wypukłością.
Czemu moje płótno przyszło zagięte?
Duże płótna standardowo podróżują zwinięte w tubie. Na niektórych trasach dostawy tak długiej tuby nie można bezpiecznie przewieźć, więc zamiast tego składamy płótno.
To lepsza z dwóch opcji. Złożone płótno po dniu ponownie się wyprostowuje. Tuba, która zostanie zgniecona podczas transportu, powoduje realne uszkodzenia, których nie można naprawić. Więc gdy widzisz linię zagięcia, oznacza to, że płótno dotarło w jednym kawałku.
Trzy zasady, zanim zaczniesz
- Pracuj na spodzie, nigdy na froncie. Zadrukowane numery i kontury znajdują się na przedniej stronie płótna, a ciepło lub intensywne pocieranie mogą je odkleić.
- Jeśli przesyłka stała gdzieś w chłodzie, wnieś ją do środka i daj jej kilka godzin. Zimne płótno jest sztywne, a sztywne płótno utrzymuje zagięcia.
- Nie zaczynaj malować, dopóki płótno nie jest płaskie. Farba układa się na powierzchni tkaniny i kopiuje jej kształt, więc wypukłość, którą pomalujesz, po wyschnięciu wciąż będzie wypukłością.
Rozwiązanie: zwilż spód i przyklej taśmą na płasko

To rozwiązanie, które działa na dużym płótnie. Będziesz potrzebować butelki ze spryskiwaczem wody, czystego stołu lub deski większej niż płótno oraz taśmy.
- Połóż płótno spodem do góry, tak byś widział jego niezadrukowany tył.
- Delikatnie zwilż spód wodą za pomocą spryskiwacza. Powinien być wilgotny na całej powierzchni, nie mokry. Bez kałuż.
- Wygładź je rękami, pracując od środka w kierunku krawędzi.
- Przyklej taśmą wszystkie cztery krawędzie do stołu. Delikatnie napinaj każdą stronę w miarę przyklejania i użyj taśmy o niskiej przyczepności, takiej jak nasza taśma malarska dla artystów, aby później dała się gładko odkleić.
- Zostaw na noc. Zdejmij taśmę rano.
Wilgotne płótno się rozluźnia. To wysychanie w płaskiej pozycji sprawia, że pozostaje płaskie, więc to taśma wykonuje tutaj prawdziwą pracę.
Co obserwujemy w praktyce: zagięcie zwykle zniknie do rana. Słaba linia może pozostać jeszcze na godzinę lub dwie po zdjęciu taśmy. Daj jej ten czas, zanim ocenisz efekt. Jeśli linia wciąż jest widoczna w porze obiadu, oznacza to, że masz do czynienia z uporczywym przypadkiem, i kolejna sekcja jest dla Ciebie.
Możliwe, że czytałeś, że warto obciążyć płótno ciężkimi książkami. To działa na małym płótnie. Na dużym potrzebowałbyś książek na całej powierzchni, a książki tylko dociskają. Taśma rozciąga na zewnątrz, a to właśnie faktycznie usuwa zagięcie.
Czy mogę po prostu je wyprasować?
Można, ale od spodu, na niskiej temperaturze, bez pary, z tkaniną pomiędzy żelazkiem i płótnem. Jest jednak pewna pułapka przy dużym płótnie, o której nikt nie ostrzega.
Twoja deska do prasowania jest krótsza niż zagięcie. Jeśli prasujesz sekcjami, każda ukończona sekcja lekko napina się względem tej, którą jeszcze nie zajęto. Efektem jest delikatne falowanie na całym płótnie, zamiast jednej linii zagięcia.
Dlatego użyj stołu, a nie deski, i nakładaj każde przejście z dużym zakresem, żeby żaden fragment nie był prasowany dwa razy bardziej niż sąsiadujący. Podstawową technikę opisaliśmy szczegółowo w naszym przewodniku krok po kroku dotyczącym wyprostowywania płótna.
Linia wciąż widoczna?
Niektóre zagięcia są uporczywe. Poniżej znajdziesz to, co jeszcze można zrobić, oraz jedną rzecz, którą warto wiedzieć o ramie.
Pierwsze rozwiązanie to gesso. Gesso to biały grunt, który artyści nakładają pędzlem na surowe płótno przed malowaniem, a mały słoiczek można kupić w każdym sklepie artystycznym. Malarze używają go na zagięciach, które nie chcą zniknąć. Nałóż jedną cienką warstwę na spód płótna i pozwól jej wyschnąć na płasko. Wysychając, ściąga splot tkaniny i wraz z nim usuwa linię zagięcia. Zrób to przed jakimkolwiek oprawianiem, ponieważ usztywnia płótno i utrudnia jego rozciąganie później.
Teraz rama, i to jest ten element, który ludzie odwracają w niewłaściwej kolejności. Najpierw zajmij się linią zagięcia, a potem montuj. Nasza drewniana rama DIY przypina płótno na miejscu, nie napina go mocno na listwach. Dzięki temu płaskie płótno pozostaje płaskie. Nie wyciągnie jednak zagięcia z płótna, które wciąż jest pomarszczone.
Jest też praktyczny powód, by zachować tę kolejność. Gdy płótno jest już przypięte do ramy, nie można go położyć spodem do góry, wyprasować spodu ani przykleić taśmą do stołu. Każde rozwiązanie opisane na tej stronie wymaga swobodnego, nieprzypiętego płótna. Więc najpierw usuń linię, poczekaj, aż wyschnie, a potem zamontuj. Duże płótna są obecnie dostępne albo w zwoju, albo z ramą DIY, a nie od razu naciągnięte, a różnicę wyjaśniliśmy w artykule płótno zwinięte czy naciągnięte.
Czy zagięcie będzie widoczne na gotowym obrazie?
Jeśli linia stała się płaska, to nie. Gdy pokryjesz ją farbą, już jej nie znajdziesz.
Jeśli jednak wciąż stoi wypukłość, będzie widoczna. Lepiej wiedzieć to zanim, a nie po tym, jak zaczniesz malować.
Jest łatwy sposób, by to sprawdzić. Przechyl płótno tak, by lampa oświetliła je pod niskim kątem, prawie z boku. Wypukłość rzuca niewielki cień wzdłuż swojej długości. Zagięcie, które się już wyprostowało, nie rzuca żadnego cienia. Światło padające prosto na płótno maskuje obie sytuacje, dlatego płótno może wyglądać dobrze na stole, a linia pojawi się dopiero później na ścianie.
Najczęściej zadawane pytania
Lepiej nie. Wyschnięta farba akrylowa mięknie pod wpływem ciepła i może stać się lepka, więc żelazko grozi zabrudzeniem lub odklejeniem już wykonanej pracy. Jeśli część płótna jest pomalowana, zastosuj metodę zwilżania i taśmy, a żelazko trzymaj od niej z daleka.
Zastosuj opisaną wyżej metodę zwilżania i taśmy. Potrzebujesz do tego tylko wody, taśmy i płaskiej powierzchni, i sprawdza się ona lepiej na dużym płótnie niż prasowanie. Inną opcją jest suszarka do włosów na najniższym ustawieniu, utrzymywana w ruchu i trzymana w dużej odległości.
Jedna noc jest wystarczająca dla większości zagięć. Zostaw na cały dzień, jeśli zagięcie było głębokie lub w pomieszczeniu jest wysoka wilgotność. Płótno musi być całkowicie suche, zanim zdjmiesz taśmę, inaczej zagięcie może wrócić, gdy skończy wysychać.
Nie. Duże płótno składamy tylko wtedy, gdy trasa dostawy nie pozwala na bezpieczne przewiezienie długiej tuby. Linia ma zniknąć, zanim zaczniesz malować.
Przy kolejnym zamówieniu dużego płótna
Dodaj ramę do tego samego zamówienia, żeby czekała, gdy płótno będzie gotowe. Najpierw wyprostuj, potem zamontuj – to zajmuje jedno popołudnie. Duże płótna są warte dodatkowego wysiłku. Rozległe scenerie malowania po numerach z pejzażami potrzebują miejsca, by odetchnąć. Zdjęcia są drugim popularnym wyborem w tym rozmiarze, i tu przydaje się duży zestaw malowania po numerach ze zdjęcia.




